Ona wstała dziś późno, choć poszła późno spać, nie było nocnych igraszek. On spał mocno, obok. Gorący wiatr podwiewał jej nocną, przykrótkawą koszulkę. On ma taki spokojny sen, mimo to zaczęła się łasić do niego niczym ‘kotka’. Ona nie chciała zaczynać więc przestała, bo on chciał spać…
Ona wstała. Ależ dzisiaj gorąco! Gdybym mogła chodzić bez koszulki jak chłopaki, tylko same spodenki…Trudno, pójdę wziąć prysznic.
Ona zsunęła satynową koszulką, która opadła jej na stopy i weszła pod słuchawkę prysznicu. Letnia woda,jakże odprężająca, spływała jej po ramionach, po piersiach, brzuchu…
Rozkosz późnego ranka. Zbyt przyjemnie i podniecająco się poczuła więc szybko się umyła i owinęła w ręcznik. Spięła włosy i poszła do kuchni.
Kawa z mleczkiem i cukrem, najlepszą pobudka.
Kiedy robiłam jajecznicę on się obudził i podszedł do mnie. Mocno objął moje uda i przycisnął do siebie, aż zasyczałam z podniecenia. On pocałował mnie na dzień dobry.
Nagle zabrzmiał dzwonek do drzwi. On otworzył.
To kolega z pracy, przecież dziś wyjeżdżają na dwa dni z pracy.
Kiedy sięgając na górną półkę po filiżankę do kawy dla kolegi, nagle ręcznik osunął się ze mnie i spadł na podłogę, odkrywając całą moją nagość przed nim i kolegą.
Obaj stanęli sztywni i zakłopotani. Nieee, zakłopotana poczuła się ona.
Poczułam, że krew uderzyła mi do głowy, pomimo to, niezbyt szybko schyliłam się po ręcznik, nie owinąwszy się nim, pobiegłam do łazienki. On i kolega patrzyli na mnie w osłupieniu, chociaż kolega bardziej.
W łazience miałam tylko moją nocną przykrótkawą koszulkę nocną więc założyłam ją i wyszłam do nich.
Jajecznicą zajął się On, natomiast kolega siedział na sofie.
Podeszłam do szafy po ubrania, sięgając po jeansy na górną półkę, koszulka podniosła mi się zbyt wysoko, bo ukazała moją gołą pupę. Znów wpadka! Obróciłam się, a kolega aż prawie położył się na sofie tak się jej przypatrywał!
On tego nie zauważył, nakrył do śniadania do stołu,a ja poszłam przebrać się do łazienki.
Po całej mojej porannej przygodzie ucałowałam na pożegnanie Jego, a kolega, kiedy On nie patrzył dał mi klapsa w pupę i mrugnął oczkiem. Zarumieniłam się.