Subscribe to
Wpisy
Komentarze

I

Minęło już kilka dni od tamtego wydarzenia, a mnie dalej męczy sumienie, że wtedy na imprezie, u koleżanki poznałam tamtego faceta. Jestem głupia i idę na łatwiznę. Wystarczy mi troszkę alkoholu, żebym zwariowała. Wstyd mi.
Dzisiaj On wraca, chyba mu nie spojrzę w oczy. Niby lokator, a jednak coś. Lubię te jego oczy, jego spokój i głupie teksty. Uśmiechnęłam się do siebie samej. Mam udawać, że nic się nie stało, czy mu powiedzieć? Kurcze! wrrr nie lubię takiej sytuacji, bo sama nie wiem czego chcę. Chyba usiądę i napiszę na kartce plusy i minusy jakie mnie łączą z Nim.
Tak, zacznę od… seks:
Seks +
Lokator -
Wspólne mieszkanie idzie na + bo wszystko wytrzymuję
Wspólne łóżko, czyli sen + nie rozwala się na nim jakby był sam
Jedzenie +
Jestem zazdrosna -
Jestem wolna + żadnych zobowiązań idzie dodatkowo na +
No to jestem sama, jakby co -
Tęsknię jak wyjeżdża +
Traktuję go jak chłopaka +
Co ja wypisuję?!!! Lepiej posprzątam i przygotuję się na Jego przyjazd.
Cała speszona zaczęłam biegać po mieszkaniu, ręce mi drżały, w całym tym galimatiasie stłukłam wazon. Zaczęłam szukać zmiotki i szufelki, przecięłam się, leciutko poleciała krew. Usiadłam na podłodze cała roztrzepana i zaczęłam płakać. Myśli różne plątały mi się po głowie.
O co mi chodzi?! Aaaaaa! - Wykrzyczałam na głos, cała we łzach i żalu.
Ja Go kocham! - Znowu wykrzyczałam. Ja Cię kocham - Powtarzałam przez łzy kilka razy. Kocham!

Skomentuj